Nasz zespół to ludzie, którzy wchodzą w działanie
Życie bywa różne: czasem miękkie i czułe, czasem bezpośrednie, a czasem po prostu brutalne. Dlatego nasz zespół nie jest „zlepkiem pracowników” ani jedną zwartą grupą, która maszeruje równo jak na komendę. Nasz zespół to sieć ludzi i relacji, które uruchamiają się wtedy, kiedy trzeba: w codzienności, w kryzysie, w momencie decyzji „robimy to”.
Kto tworzy nasz zespół
Kiedy mówimy „zespół”, mamy na myśli szeroką wspólnotę interesariuszy: wolontariuszy, beneficjentów, darczyńców, partnerów, lokalnych liderów oraz ludzi, którzy po prostu lubią mieć obok siebie fundację — miejsce, do którego można zadzwonić, przyjść, dołączyć albo poprosić o wsparcie.
To są ludzie z różnych miejscowości, w różnym wieku, o różnych temperamentach. Często indywidualiści. I dobrze. Bo u nas nie chodzi o „jednakowość”. Chodzi o sprawczość i odpowiedzialność.
Partnerzy lokalni – przedsiębiorcy, którzy rozumieją, jak działa wieś
W naszym zespole są też lokalni przedsiębiorcy i partnerzy: ludzie od budowlanki, ogrzewania, ubezpieczeń, banków, usług i dostaw. Oni nie wchodzą w to dlatego, że ktoś im kazał. Wchodzą, bo widzą praktykę: jeśli wspierają, dostają dobre słowo, wdzięczność, widoczność, a przede wszystkim mają poczucie, że ich wsparcie realnie wraca do ludzi.
My nie udajemy, że każda współpraca to bajka. W relacjach biznes–społeczność też bywa różnie. Ale my gramy uczciwie: mówimy o wsparciu, pokazujemy produkty i ludzi, dziękujemy, robimy dyplomy i darowizny, budujemy zaufanie. Prosto. Konkretnie. Lokalnie.
Darczyńcy „z codzienności” – rodzice, dzieci, sąsiedzi
Naszymi darczyńcami są też zwykli ludzie z okolicy. Rodzice, którzy wiedzą, że jeśli dzieci korzystają z sali fitness, to ktoś musi: ogrzać, oświetlić, posprzątać, naprawić, zrobić remont.
Są rodziny, które przychodzą do nas, żeby dzieci mogły pobawić się ze zwierzętami i poczuć wieś. I ci ludzie rozumieją, że to nie jest „gratisowa atrakcja”: zwierzęta mają weterynarza, paszę, swoje potrzeby, a teren musi być bezpieczny i zadbany.
To jest wsparcie, które nie bierze się z wielkich kampanii. To wsparcie bierze się z prostego zdania: „korzystam, rozumiem, dorzucam się, bo to ma sens”.
Seniorzy i uczestnicy działań – nasi partnerzy w najczystszej formie
W naszym zespole są seniorzy i osoby uczestniczące w zajęciach. Dla wielu z nich te spotkania to nie tylko „aktywność” — to często jedyny wieczór w tygodniu, w którym wychodzą do ludzi, mają rozmowę, śmiech, ruch, poczucie, że ktoś na nich czeka.
To też jest współtworzenie. Bo oni nie tylko „biorą udział”. Oni dają energię, feedback, historię, prawdę o potrzebach. Bez nich nie ma sensu.
OSP Bożnowice i służby – zaufanie budowane w praktyce
Są też druhowie OSP i ludzie od bezpieczeństwa: strażacy, rolnicy, kierowcy, osoby, które dowożą, zabezpieczają, pomagają w logistyce, reagują w kryzysie. My często jesteśmy dla nich kronikarzami, redaktorami, organizatorami komunikacji. Czasem robimy to głośno i oficjalnie, a czasem dyskretnie — bo tak wygląda życie społeczne na wsi: nie wszystko musi być „na pokaz”, ale wszystko ma być zrobione dobrze.
Samorząd i instytucje – współpraca, która daje stabilność
W naszym zespole są też ludzie z gminy: włodarze, urzędnicy, dzielnicowi, policjanci, osoby, które przyjeżdżają do spraw i widzą, jak naprawdę wygląda teren. Ta współpraca nie dzieje się „na papierze”. Ona dzieje się w praktyce: w rozmowach, w decyzjach, w szybkim ogarnianiu tematów, w gotowości, kiedy coś się sypie.
Zasięg – wieś, gmina, powiaty i ludzie z daleka
Nasza wspólnota rośnie szerzej niż jedna miejscowość. Działamy w gminie Ziębice, ale jesteśmy w relacjach i działaniach także z ludźmi z powiatów: ząbkowickiego, kłodzkiego, dzierżoniowskiego, strzelińskiego, a także z gmin, które są nam bliskie, jak Przeworno.
Są też ludzie z zagranicy, którzy trafiają do nas, bo coś zobaczyli, przeczytali, usłyszeli i chcą przyjechać. Są osoby z Ukrainy, które są częścią tej historii — część z nich mieszka u nas, część współtworzy codzienność. Są też goście przyjeżdżający „na wakacje” i widzący, że to miejsce nie jest tylko noclegiem, ale żywą, działającą wspólnotą.
Dlaczego to działa
Bo my nie udajemy świata bez sprzeczności. My go spinamy. Robimy swoje w sposób:
– ludzki (relacja i obecność),
– konkretny (działanie i efekt),
– odpowiedzialny (standardy, dokumenty, porządek, rozliczenia).
I dlatego nasz zespół nie jest „strukturą”. Nasz zespół to ludzie, którzy wiedzą, że w życiu nie zawsze jest lekko — ale razem można zrobić rzeczy, które mają sens.
Dołącz do zespołu
Jeśli chcesz być częścią tej wspólnoty — jako wolontariusz, partner, darczyńca, lokalny lider, osoba w kryzysie, uczestnik działań albo ktoś, kto wnosi kompetencje — odezwij się. Powiemy wprost, gdzie jesteś potrzebny i jaki jest najprostszy krok wejścia w działanie.
Kontakt
Napisz lub zadzwoń. Odpowiemy i zaproponujemy konkret: formę współpracy, rolę lub działanie, w które możesz wejść.